„Wciąż słyszę strzały”: ocaleni ze strzelaniny z Orlando wspominają swoją noc horroru

  Tysiące zebrane w Dr. Phillips Tysiące zgromadziły się 13 czerwca w Dr. Phillips Center for the Performing Arts w Orlando, aby oddać hołd 49 ofiarom strzelaniny w nocnym klubie Pulse.

12 czerwca jeden mężczyzna opuścił klub nocny LGBT Pulse na kilka minut przed rozpoczęciem strzelaniny. Inny został postrzelony sześć razy i pozostawiony na śmierć, dopóki ratownik nie zaciągnął go w bezpieczne miejsce. Teraz te cztery historie pokazują, jak wielu zmaga się z koszmarem najgorszej masowej strzelaniny we współczesnej historii Stanów Zjednoczonych, która zakończyła się 49 zabitymi i 53 rannymi: „Nie mogę wyrzucić tych obrazów z głowy”.

Badać   Ocaleni, świadkowie i artyści strzelaniny z Orlando Colon (po lewej) i Delgado sfotografowali 20 czerwca w Regionalnym Centrum Medycznym w Orlando.

Angel Colon, 26 lat, ocalały
Ciężko ranny, wyszedł z Pulse żywy



  Doechii, Anthony Roth Costanzo, Tokischa

Zostałem postrzelony sześć razy. Pierwsze trzy strzały oddano w prawą nogę, potem w lewe biodro, prawą rękę i tyłek. Myślałem, że umrę.

Leżałam na podłodze klubu i nie wiedziałam, czy wykrwawię się na śmierć, czy znowu zostanę postrzelona. Pani obok mnie też została zastrzelona. Powiedziałem jej: „Będzie dobrze. Po prostu trzymaj mnie za rękę. Przytulaliśmy się, ale znowu słychać było strzały. Podszedł bliżej. Trzymałem ją mocno za rękę i nie puściłem. Potem poczułem, jak strzały, jeden po drugim, trafiają w jej plecy. Nadal słyszę strzały i czuję ich ciepło. Myślałem, że jestem następny.

Katy Perry, Lady Gaga, Paul McCartney i prawie 200 artystów i dyrektorów jednoczą się razem z Bij Voet, aby pisać list otwarty do Kongresu, aby powstrzymać przemoc z użyciem broni palnej

Policjant zawołał, żeby sprawdzić, czy ktoś jeszcze żyje, a potem wyciągnął mnie stamtąd. Nie mogłem się ruszyć od pasa w dół. Inny gliniarz pomógł mu nieść mnie przez resztę drogi; Traciłem dużo krwi. Gdy tylko mój gliniarz mnie wysadził, od razu wrócił, by ratować kogoś innego.

Obudziłem się w karetce. Moja głowa pulsowała. Do szpitala dotarłem około 3:30. Czekałem chyba z godzinę. Było tak chaotycznie, bo wszystkie ofiary szły na raz. Trochę mnie zszyli przed operacją, bo tak bardzo krwawiłam. Moje ciało było zdrętwiałe. Zajęli się wszystkimi moimi ranami i rozcięciami oraz złamaną kością udową. Włożyli mi w biodro pręt z kilkoma śrubami. Pamiętam, jak po operacji obudziłem się z ulgą, że nic mi nie jest.

Zorganizowałem konferencję prasową w szpitalu [14 czerwca]. Byłem naprawdę zdenerwowany. Wszedłem tam i widziałem tylko kamery. Szpital poprosił mnie, abym to zrobił: pielęgniarki pomyślały, że najlepiej będę rozmawiać, więc powiedziałem, że tak – nie mogłem zawieść pielęgniarek. Wszystkie były niesamowite; Kochają mnie i uratowali mnie. Ale trudno było o tym mówić, zwłaszcza w obecności tak wielu ludzi. To wciąż trochę świeże.

Dzisiaj zobaczyłem coś o strzelaninie w telewizji i dostałem mdłości. Pomyślałem: „W porządku, zmień kanał”. Czasami mam ochotę zwymiotować. Media społecznościowe były naprawdę dziwne. Dziwnie jest widzieć, ile wiadomości otrzymuję. Byłem trendem na Twitterze. To naprawdę bardzo przytłaczające.

Spotkanie z oficerem [który uratował mi życie] było czystym szczęściem. Kocham to. Wspaniale było go poznać. Powiedziałem mu: „Kocham cię. Proszę, przytul mnie!” To było tak niesamowite, że prawie się rozpłakałam. Po prostu chciałem od niego więcej uścisków. powiedziałem mu kiedy dostanę samochód, będę go odwiedzać cały czas. Powiedziałem mu, że jest teraz jak mój brat; zawsze będzie częścią mojego życia.

Ciągle myślę o kobiecie, którą trzymałem i widziałem, jak została postrzelona. Jej syn zadzwonił do mnie wczoraj. Był szczęśliwy, ponieważ nie umarła sama i była z kimś, kto okazał jej miłość. To mnie naprawdę mocno uderzyło.

W nocy się boję, ale wiem, że tu jestem bezpieczna. Nie wiem, jak będę się czuł, kiedy wyjdę z odwyku – prawdopodobnie za pięć lub sześć miesięcy od teraz – kiedy wyjdę na zewnątrz i ponownie zobaczę świat. Nie wiem, jak będę się czuł. Ale na razie wciąż słyszę krzyki tych ludzi i strzały. Mam nadzieję, że w pewnym momencie hałas zniknie.

Nadal nie mogę uwierzyć, że byłam częścią tej wielkiej masakry. To naprawdę niewiarygodne. Kiedy podniosłem głowę i rozejrzałem się po klubie, po prostu myślałem: „To nie może się dziać”. Ale stało się i wyszedłem z tego. Nadal jestem w szoku.

— JAK POWIEDZIAŁ DANIELLE BACHER

Orlando’s Pulse: „Miejsce miłości i szczęścia” dla miejskich artystów, punków, społeczności LGBTQ

Omar Delgado, 44 ​​lata, pierwszy ratownik
Policjant uratował życie tamtej nocy

Eatonville, gdzie pracuję, znajduje się może 10, 15 minut od Orlando. Tej nocy rozległo się wezwanie pomocy i kiedy przybyłem na miejsce, między 2 a 2:15 nad ranem, było gorączkowo. Wyobraź sobie najgorszy scenariusz: dużo chaosu, dużo krzyków, dużo wrzasków, płaczu. Ludzie pokryci krwią.

Oficer na zewnątrz powiedział: „Jest aktywny strzelec…”. Nie sądzę, żeby skończył zdanie, kiedy usłyszeliśmy strzały i wszyscy wbiegli do środka. Od razu zauważyłem ciała na ziemi i krzyknąłem: „Czy ktoś żyje? Czy możesz podejść do mojego głosu? Zajęło mi minutę, zanim mnie uderzyło: nikt nie wstawał.

Kilka minut później zauważyliśmy, że ktoś się rusza. Inny oficer złapał tę osobę. Chwyciłem latarkę, przeskanowałem pokój i zobaczyłem – nie mogę ci powiedzieć, czy to był Angel [Colon], czy nie – poruszającą się osobę, pokrytą krwią. T wszędzie było szkło: wyobraź sobie tyle rozbitych butelek, że idąc, słyszysz tylko szkło. Więc kiedy m Razem z innym oficerem ciągnęli go w stronę patio, Wiedziałem, że tnę go, po prostu ciągnąc . Następnie inny zespół oficerów wsadził go na ciężarówkę. W ten sposób pomogliśmy trzem lub czterem osobom.

Nie wiem, czy to było drugie, trzecie ciało, które wyciągaliśmy, gdy usłyszeliśmy serię strzałów. Musieliśmy się ukryć: nie wiedzieliśmy, czy do nas strzela, czy nas widzi; właśnie usłyszeliśmy głośny strzał z broni. Kiedy strzelanie ustało, skończyliśmy wyciągać tę ostatnią osobę.

Wyszedłem stamtąd dopiero o ósmej rano. To, co się stało, nie uderzyło mnie, dopóki nie jechałem do domu. Kiedy wróciłem do domu, siedziałem w samochodzie w szoku.

Nie oglądałem wiadomości, dopóki współpracownik nie zadzwonił do mnie do domu [14 czerwca] i powiedział: „Pamiętasz faceta, którego zaciągnąłeś i kroiłeś szkłem? Jest w telewizji. Konferencja prasowa Angela była na każdym kanale. Zaczął opowiadać historię o tym, jak do niego podszedłem i wyciągnąłem go. Nie mógł powiedzieć, kim jestem i powiedział: „Naprawdę chciałbym dowiedzieć się, kim był [oficer] – chcę mu podziękować”. To było jak: „O mój Boże!” Wcześniej siedziałam w sypialni i zastanawiałam się, czy ktoś, kogo wyciągnęliśmy, to zrobił. To nie tak, że udało mi się poznać ich imiona, żeby móc je później sprawdzić. Nie, to było ciągnij i ciągnij i ciągnij .

Spotkanie z Aniołem było wspaniałym przeżyciem. Jego siostry przytuliły mnie i nie chciały mnie puścić. Nie codziennie dziękuje się za uratowanie człowieka: ludzie, z którymi miałem do czynienia w wypadkach, żyją dalej.

Anioł powiedział: „Och, jesteś bohaterem”. Nie postrzegam siebie jako bohatera. Każdy by to zrobił. Kiedy ktoś potrzebuje pomocy, pomagasz.

Jako oficer wiesz, że musisz radzić sobie ze złem. Musisz mieć do czynienia z jednym, dwoma, a może trzema ciałami podczas strzelaniny lub wypadku samochodowego. To do pewnego stopnia znośne. Kiedy widzisz 25 zmasakrowanych ciał – to nie pasuje do nikogo, nie obchodzi mnie, ile masz treningu. Nie mogę wyrzucić tych obrazów z głowy.

— JAK POWIEDZIAŁ DANIELLE BACHER

7 sposobów, w jakie branża muzyczna może ochronić się przed kolejną tragedią w Orlando: ważą to eksperci ds. bezpieczeństwa

Jacobi Ceballo, 27 lat, naoczny świadek
Przysięga, że ​​widział strzelca wcześniej tej nocy

Ja i moi przyjaciele dotarliśmy do Pulse o 21:40. — byliśmy tam jednymi z pierwszych ludzi. Po mniej więcej godzinie spotkałem innego przyjaciela przed klubem i zauważyłem furgonetkę – i faceta w tej furgonetce, rozmawiającego przez telefon, jeżdżącego po budynku, naprawdę podejrzliwego. Wtedy zacząłem zauważać, że coś jest nie tak. To było prawie 11.

Mój przyjaciel i ja wybraliśmy się na przejażdżkę, a potem wróciliśmy do klubu — właściwie brałem udział w konkursie tańca. Nieco po zakończeniu występu poszedłem do pokoju hip-hopowego i nakręciłem wideo Snapchat. Było to 45 minut przed rozpoczęciem masakry. Spotkałem te dwie dziewczyny i tańczyliśmy, dobrze się bawiąc. Jedna z dziewczynek, Akyra Murray, zmarła tej nocy tragicznie.

Około 1:30 moi znajomi chcieli iść, bo byli zmęczeni. Wychodząc zauważyłem [tego samego] podejrzanego mężczyznę idącego po przeciwnej stronie klubu. Powiedziałem przyjacielowi, że czuję, że wydarzy się coś złego – jakby miała się skończyć walka. Wracamy do samochodu, a mój przyjaciel zapomniał zamknąć kartę, więc wrócił. Po pięciu lub dziesięciu minutach zdenerwowaliśmy się i zadzwoniliśmy do niego. W końcu wyszedł. Wyszliśmy z parkingu i zaczęła się masowa strzelanina.

Dopiero później wiedziałem, że doszło do strzelaniny, kiedy dostałem od znajomego makabryczny tekst: „Proszę, powiedz mi, że żyjesz — właśnie zobaczyłem wideo Snapchata, które stworzyłeś o 1:20, a potem włączyłem wiadomości ”.

Wróciłem na miejsce zbrodni następnego dnia, próbując znaleźć informacje o ofiarach. Myśląc o tych ciasnych, martwych i umierających ludziach – o mój Boże, to przerażające.

Jestem przekonany, że [strzelec był] facetem, którego widziałem. Pięć lub sześć innych osób ma pasujące historie — widząc kogoś bardzo podejrzanego w kapeluszu, krążącego po obwodzie. Myśląc o tym teraz, moje oczy stają się łzawiące i chce mi się płakać. Czuję się winny, jakbym mógł coś powiedzieć.

Nie mogłem jeść. Bardzo mało sypiam. Płakałam przez ostatnie trzy dni, ale przestałam, bo mam podpuchnięte i czerwone oczy; Czuję, że nie mogę już płakać. Za każdym razem, gdy myślę o tamtej nocy i patrzę na twarze tych ofiar, to mnie łamie. Jedna z pierwszych osób, z którymi rozmawiałem tamtej nocy — bramkarz o imieniu Kimberly [Morris] — była ofiarą. Tam, gdzie [strzelec Omar Mateen] trzymał zakładników, byłem tam 45 minut przed strzelaniną.

Jestem bardzo przerażona. Myślę o pójściu na terapię. Szczerze, minie trochę czasu, zanim przestanę o tym myśleć.

— JAK POWIEDZIAŁ BILLY JENSEN

Jak możesz pomóc zakończyć przemoc z użyciem broni: 6 kroków, które każdy może zrobić, aby wprowadzić zmiany?

Ginelle Morales, 34 lata, przyjaciółka i koleżanka z zespołu ofiary
Śpiewała z 33-letnim Shanem Tomlinsonem w noc jego śmierci

Poznałem Shane'a w październiku 2013 roku, kiedy zadzwonił do mnie na przesłuchanie. Od samego początku mieliśmy świetną chemię. Występowaliśmy przynajmniej dwa razy w tygodniu, czasem cztery razy, na koncertach prywatnych i klubowych. Spędziłem dużo czasu z Shane'em. Dużo . Dzieliliśmy pokoje hotelowe. Wiele razy modlił się ze mną przez telefon, kiedy przechodziłem przez różne sprawy. Był jak brat.

Nasza grupa Pasmo częstotliwości było jego dzieckiem. Śpiewał, zarządzał nami, był naszym liderem. Zawsze dbał o wizerunek: raz w miesiącu robiliśmy sesje zdjęciowe, bo chciał, żeby zespół dobrze wyglądał. Był klaunem, kiedy chciał, ale jeśli chodziło o biznes, chciał, żeby jego produkcje były złote. On kochał Janet Jackson , Beyonce , Brandy , Jazmine Sullivan , Lisa Fischer , Michael Jackson i trzymał się ich standardów. W kura my zrobił wesela, klienci szaleńczo go kochali. Był jednym z tych facetów, od których nie można było oderwać wzroku – dowodził tłumem. Miał uśmiech za milion dolarów.

W tę sobotę [11 czerwca] mieliśmy koncert w [Orlando Lounge] Blue Martini. Był tak przerażony, ponieważ Krystyna Grimmie został postrzelony poprzedniego wieczoru: „Dziewczyno, to uderzyło zbyt blisko domu — to właśnie robimy. Gdzie była ochrona? Był zdenerwowany.

Czasem spędzałem czas po koncertach, ale tej nocy byłem zmęczony. Dosłownie powiedziałem: „Pa, boo, zadzwonię do ciebie jutro”. Pocałowałam go. Odszedł. Nie myślisz, że to ostatni raz, kiedy zobaczysz tę osobę żywą. Nawet tak nie myślisz.

Wiem, że to brzmi trochę głupio, ale żałuję, że nie zrobiliśmy sobie zdjęcia tej nocy .

Ojciec zadzwonił w niedzielę rano: „Słyszałeś o tej masowej strzelaninie?” Pomyślałem: „Naprawdę? To szalone.' Potem zadzwonił przyjaciel z Miami, żeby zapytać, czy słyszałem od Shane'a. Wszystko wydarzyło się tak szybko, aby dowiedzieć się, kto ostatnio go widział: jeden z naszych basistów został z nim do 12:30, potem inna dziewczyna była z nim do 1, ale nie miała pojęcia, dokąd potem poszedł. Myślałem, że prawdopodobnie poszedł do domu. Potem znajomy napisał do mnie: „Giselle, ostatni SMS, który dostałem od Shane’a, był o 1:58 w nocy”. Wiadomość mówiła, że ​​strzelec pojawił się tuż po 2, ale myślałem, że nie ma mowy, by Shane poszedł do Pulse. Nie wiedzieliśmy, że kiedykolwiek tam był.

Ale wtedy ktoś napisał na Facebooku Shane'a: ​​„Hej człowieku! Widziałem cię w Pulse zeszłej nocy. Czy wszystko w porządku?' Kiedy to zobaczyliśmy, straciliśmy to. Przestraszyliśmy się. Zadzwoniliśmy do wszystkich szpitali. Podaliśmy jego imię i zdjęcie. Powiedzieli, że wielu Johnów Doesa jest rannych. Pomyśleliśmy, że prawdopodobnie był nieprzytomny i zgubił portfel i dlatego nie mieli jego imienia. To było frustrujące b bo gdyby Shane żył i miał się dobrze , przez telefon pisałby do kogoś — s król mediów oficjalnych. Ale nie chciałem wierzyć w najgorsze. Ja odmówiłem.

Minęły prawie 24 godziny i nie mieliśmy od niego wiadomości. Wtedy dowiedzieliśmy się od jego rodziców, że był na liście [ofiar]. Byłem na siłowni i rozpłakałem się. Pocieszali mnie ludzie, zupełnie obcy na siłowni.

Jako zespół idziemy do przodu. Włożył w to swoje serce i duszę, więc chcemy sprostać dziedzictwu, które stworzył. Kiedy się budzimy, musimy sobie przypomnieć, że go tu nie ma. Nie ma nikogo takiego jak on.

— JAK POWIEDZIAŁ CAMILLE DODERO

  Tragedia w Orlando: Następstwa

Ten artykuł pierwotnie ukazał się w numer Bij Voet . z 2 lipca .

Podziel Się Z Przyjaciółmi

O Nas

Other Side of 25 Zapewnia Najgorętsze Wiadomości O Celebrytach Twoich Ulubionych Gwiazd - Opowiadamy Wywiady, Exclusives, Najnowsze Wiadomości, Wiadomości Rozrywkowe I Recenzje Twoich Ulubionych Programów Telewizyjnych.